Okładka + info

| Gatunek | ambient house |
| Rok wydania | 2018 |
| Wytwórnia | mau5trap |
Retzka
ATTLAS, kanadyjski producent progressive house, od dłuższego czasu jest jednym z bardziej rozpoznawalnych artystów wytwórni mau5trap, której głową jest deadmau5. Kawałki ATTLAS’a zawsze na swój sposób mi się podobały, więc bez dłuższego zastanowienia przesłuchałem jego najnowszą EP-kę, „Charcoal Halo”.
Co mogę powiedzieć o tym 26-minutowym wydaniu? Jest bardzo pogodne, choć jednocześnie melancholijne i nostalgiczne. Kawałki mają wspólne cechy: wykorzystane „chłodne” sample przypominają ambient, proste melodie na klawiszach budują atmosferę, a perkusja jest stonowana i na pierwszy plan wychodzi tylko momentami („Fine Modern Structures”). Ponadto, pojawiające się miejscami krótkie sample wokalne („Owls”) nieznacznie urozmaicają całość. Dzięki takiemu doborowi dźwięków, mamy do czynienia z senną EP-ką, co jednak ma swoje drugie dno.
ATTLAS wykorzystał w „Charcoal Halo” mocno uproszczoną formułę progressive house’u. Brzmienie jest do bólu powtarzalne, a progresje nieznaczne (największe w „Water for the Trees”). Dźwięki ambientowe może i są przyjemne, ale w połączeniu z monotonią po prostu nudzą i usypiają – stąd drugie dno określenia „senna EP-ka”. Próba urozmaicenia całości poprzez wokal w „Coldest Night”, czy wkroczenie na pole eksperymentalnej elektroniki w kawałku „Charcoal Halo” niewiele zmienia. W zasadzie, są to dwa przeciętne kawałki, tylko uwidaczniające brak pomysłów na to wydanie.
Krótko podsumowując: „Charcoal Halo” to ambient house’owa EP-ka, która nie oferuje nic ciekawego. Kawałki są proste, nie porywają, a sam odniosłem wręcz wrażenie, że zlewają się w jedną całość i ciężko się na nich skupić nie zasypiając przy tym. Nie polecam, szkoda Waszych 26 minut.
Ulubiony kawałek
Owls
Ocena
Dobra muzyka do spania, ale spać da się nawet bez muzyki.
3/10