Okładka + info

| Gatunek | dark ambient / post-industrial / spoken word |
| Rok wydania | 2018 |
| Wytwórnia | Trzy szóstki |
Retzka
Rzadko się zdarza, żebym w trakcie odsłuchu albumu zastanawiał się, jakiego gatunku w ogóle słucham. Jednak Furtek, ze swoim „Gorzej”, dał mi do myślenia bardziej, niż niejeden producent z zachodu. Przestałem być pewien, gdzie leży granica między dark ambientem, a… No właśnie, czym? (RYM podpowiada, że to post-industrial)
Pierwszy odsłuch przeprowadziłem w skupieniu. Próbowałem wychwycić wszystkie niuansiki i smaczki w brzmieniu. Nie udało się. Dźwięków jest multum i nawet pomimo braku perkusji naprawdę ciężko skupić się na pojedynczym elemencie, znaleźć jakikolwiek punkt odniesienia.
Nie ulega wątpliwości, że chłodne, dark ambientowe kawałki, („Prorocze”, „Odrobina śmierci jeszcze nikomu nie zaszkodziła”), czasem uzupełniane fortepianem („Konstantynopolitańczykiewiczówna”, „Jak przez mgłę”), momentami graniem odbiegającym w stronę noise’u („Gorzej”, „Mikryfon”) lub nawet samplowanym skrzypieniem bramy („Nikło”) – są skutkiem zamierzonego, zaplanowanego wręcz działania artysty, pomimo względnie chaotycznej kompozycji całości.
Trzeba też wspomnieć o melorecytacji, pojawiającej się w większości utworów. Tu jestem rozdarty – z jednej strony sama recytacja jest czymś, czego nie lubię, z drugiej – stanowi nieodłączną część albumu i nadaje mu poważniejszego, choć czasem grobowego („Nieporozumienia sierpniowe”) nastroju . Same teksty odbieram jako mocno emocjonalne, a w dodatku w niektórych widzę nawiązania do problemów natury psychicznej. Przypadek?
Ciężko jest mi jednoznacznie podsumować to, co usłyszałem w „Gorzej”. Jestem co do tego wydania bardzo niepewny, bo mnie przytłacza i nie zapewnia tego, czego szukam w muzyce. Postawiłbym to bliżej poezji, z kolei na poezji się nie znam. Dlatego, jeśli chodzi o ocenę, okopię się na neutralnej pozycji i radzę po prostu przyjrzeć się temu krążkowi, bo wątpię, że znajdziecie w obecnej chwili coś bardziej intrygującego, wydanego w 2019 roku.
Ulubiony kawałek
Się
Ocena
Zwątpiłem w swoją zdolność do oceniania muzyki.
5/10